black_bar_new10
 
Akademia Rodzica




Drodzy Rodzice!
5 listopada 2012
Nie recepty, a refleksje na temat rozwoju i wychowania

W życiu każdego z nas, niezależnie od wieku, bywa tak, że trudno nam skomunikować się skutecznie i satysfakcjonująco z innymi. Rodzice często powiedzą, że najtrudniej właśnie z dziećmi, a już zwłaszcza tymi dorastającymi. Dzieci twierdza natomiast, ze trudno porozumieć się z rodzicami. Ja swoje relacje z innymi spostrzegam jako satysfakcjonujące, ale skłamałabym mówiąc, że nigdy nie doświadczyłam nieporozumień, rozbieżności opinii, czy też bezradności i pewnie wielu tak powie o kontaktach ze mną. Nie zamierzam zatem dawać Państwu recept, ani jedynie słusznych rad – chcę podzielić się z Państwem swoja wiedzą, doświadczeniem i zaprosić do refleksji i współpracy. Czy tak się stanie? Nie wiem, to Państwo podejmiecie decyzję. Jednak jedno wiem – rozmowa z drugim człowiekiem jest zawsze cenna. I do dialogu także Państwa zapraszam.

Zapraszam zatem do Akademii Rodzica, czyli do śledzenia informacji, komunikatów oraz krótkich artykułów poruszających ważne kwestie w procesie wychowania i nauczania, zarówno dla rodziców, uczniów, jak i nauczycieli. Czekam również na Państwa wraz z pedagogiem szkolnym w gabinecie nr 59 każdego dnia.

Żeby pamiętać o tym jak ważne jest komunikowanie wprost – bez lęku, a nie uciekanie się do sposobów, chytrych wybiegów, proponuję Państwu na początek przeczytanie listów, jakie mogą zostać wymienione pomiędzy dzieckiem i rodzicem. Mam nadzieję, że te krążące po Internecie listy (tu w nieco zmodyfikowanej wersji) skłonią Państwa do refleksji i rozmowy z dziećmi. Zapraszam do przeczytania.

Pewna matka wraca wieczorem do domu i znajduje taki oto liścik


Kochana mamusiu,

Przykro mi, że muszę ci powiedzieć, że wyprowadzam się z domu do mojego chłopaka. To miłość mojego życia. Powinnaś go poznać, jest taki cudny z tymi swoimi tatuażami, piercingiem, a w dodatku ma super motor. Ale to jeszcze nie wszystko, kochana mamo. Wreszcie udało mi się zajść w ciążę, a Tomek mówi, że będziemy wieść cudowne życie w jego przyczepie pośrodku lasu. Tomek chce mieć ze mną dużo dzieci. Ja też o tym marzę. Zdałam sobie wreszcie sprawę z tego, że kłopoty zdrowotne Tomka nie muszą być przeszkoda dla naszego wspólnego życia i planów, skoro mamy dobry lek uśmierzający ból. W międzyczasie, mam nadzieję, że naukowcy wynajdą jakieś nowe lekarstwo, żeby Tomek poczuł się jeszcze lepiej. Wiesz, on naprawdę na to zasługuje. Nie martw się o mnie, mamusiu, mam już 13 lat i mogę sama się o siebie zatroszczyć. A nawet, gdyby mi brakowało trochę doświadczenia, to rekompensuje to Tomek, w końcu ma 44 lata… Mam nadzieję, że niedługo będę mogła cię odwiedzić, żebyś poznała swoje wnuki. Ale najpierw jadę przyczepą z Tomkiem do jego rodziców, żebyśmy mogli wziąć ślub. To mu się przyda, żeby dostał wreszcie kartę stałego pobytu.

Twoja kochająca córka

PS :

Plotę bzdury, mamusiu. Jestem u sąsiadów ! Chciałam po prostu ci powiedzieć, że w życiu zdarzają się gorsze rzeczy niż karteczka z ocenami, którą znajdziesz na nocnym stoliku...

 

A oto odpowiedź tatusia


Przekazałem list twojej matce. Czytając go dostała zawału sera i musieliśmy zawieźć ją do szpitala. W tej chwili leki jeszcze utrzymują ją przy życiu. Kiedy wyjaśniłem naszym adwokatom co się stało, polecili nam się ciebie wyrzec. Nie jesteś już więc naszą córką i wykreśliliśmy cię z naszych testamentów. Wyrzuciliśmy do śmieci wszystkie twoje rzeczy i zaadaptowaliśmy twój pokój na graciarnię. Zmieniliśmy również zamki w drzwiach. Będziesz musiała znaleźć sobie jakieś mieszkanie, ale nie próbuj nawet użyć naszej karty kredytowej – anulowaliśmy ją. Zamknęliśmy też twoje konto w banku (pieniądze, które na nim były, pójdą na leczenie twojej matki). Nie próbuj do nas dzwonić i prosić o pieniądze, zresztą i tak rozwiązaliśmy umowę na twoją komórkę. Twoje stare zabawki, instrumenty muzyczne, kolekcję CD i zdjęcia sprzedaliśmy sąsiadowi (temu, co mówiłaś, że podgląda cię przez okno). Ach, oczywiście będziesz musiała znaleźć sobie jakąś pracę, bo nie będziemy dłużej płacić ani za ciebie, ani za twoją naukę, ani za lekcje muzyki. Gdybyś nie mogła znaleźć pracy i mieszkania, radzę ci skontaktować się z Paulo. To gość, którego poznałem w wojsku, nie wiem dokładnie czym się zajmuje… ale wysłałem mu twoje zdjęcie i odpisał mi, że taka dziewczyna jak ty nie będzie miała żadnych problemów z utrzymaniem się w niektórych krajach afrykańskich, które on akurat dobrze zna. Zresztą mógłby ci pomóc. Mam nadzieję, że będziesz bardzo szczęśliwa na twojej nowej drodze życia.

Człowiek, którego nazywałaś Tatusiem

PS :

Kochanie, to tylko żart. Oglądam właśnie telewizję z twoją matką, która czuje się świetnie. Chciałem tylko ci uświadomić, że w życiu zdarzają się gorsze rzeczy niż 8 tygodniowy szlaban na telewizję i wszystkie wyjścia z domu za fatalne oceny i za twój malutki żarcik.



I oby nas to nie spotkało! Mówić wprost bez lęku, czy uciekać się do sposobów? – o tym właśnie warto rozmawiać.

Iwona Haba Psycholog szkolny

 

Nasza szkoła uczestniczy w projekcie „Dolnośląska e-szkoła” współfinansowanym ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

banner